|
Blog > Komentarze do wpisu
Powidło węgierkoweProste, prościutkie. Tradycyjnie smaży się je przez 3-4 dni, bez dodatku cukru na niewielkim ogniu, bądź wypieka w piekarniku. Moje są troszkę inne. Mój K jest amatorem słodkości, więc nie obyło się bez cukru. Ostatecznie nie są ani za kwaśne, ani za słodkie. Takie w sam raz :) Składniki:
Wykonanie: Owoce należy umyc, osuszyć i usunąć z nich pestki. Wkładamy do garnka i smażymy na małym ogniu, mieszając często drewnianą łyżką, by nie przywarły. Gdy owoce wypuszcza sok, zaczynamy odparowywać. Codziennie przez 3 - 4 dni smażymy nasze śliwki na małym ogniu przez ok. 30 minut. Nadal często mieszamy - śliwki lubią się przypalać! W moim przypadku w ostatnim dniu smażenia dodałam cukier. Na 1 kg śliwek - 200 g cukru. Gdy powidła zaczna odstawać od ścianek garnka, przekładamy je do wyparzonych, suchych słoików i odwracamy do góry dnem. Słoiczki najlepiej okryć ścierką lub kocykiem by powoli stygły. Smacznego :) wtorek, 22 września 2009, madzius87
Tagi:
owoce
|
|